CIECISZEW
Dla i za powstańców
Dnia 30 stycznia 2005r. o godzinie 12.00 w kościele pod wezwaniem św. Zygmunta w Słomczynie odbyła się Msza Święta za zmarłych uczestników Powstania Styczniowego pochowanych w zbiorowej mogile we wsi Cieciszew. Msza została rozpoczęta przemówieniem, w którym ks. mgr Stefan Kotwiński streścił historię Powstania Styczniowego. Ksiądz przypomniał, że był to narodowy zryw powstańczy przeciwko Rosji, który trwał w latach 1863-1864. Powstanie miało charakter wojny partyzanckiej, stoczono ok. 1200 rozproszonych potyczek, ale ani jednej większej bitwy, zginęło ok. 30 tys uczestników. Nie nadeszła żadna pomoc z zagranicy, na którą liczono, zwłaszcza z Francji. Powstanie objęło całe Królestwo, znaczną część Litwy oraz Wołyń i trwało z większą intensywnością ponad rok, a rozproszone oddziały partyzanckie walczyły jeszcze do jesieni. Proboszcz chronologicznie i z dokładnością omówił zarówno przyczyny, przebieg jak i skutki powstania.
Po zakończeniu Mszy nieliczna grupa osób przeniosła się pod mogiłę powstańców. Zgodnie z przekazami historycznymi w mogile tej pochowano kilkudziesięciu zmarłych z ran powstańców. Razem z powstańcami pochowano również anonimowych ludzi powieszonych po upadku powstania przez rosyjskich żołnierzy na topolach rosnących wzdłuż drogi prowadzącej z Cieciszewa do Obór. Delegacja z Zespołu Szkół Nr 4 w Słomczynie złożyła kwiaty pod pomnikiem powstańców. Uroczystość rozpoczęto krótkimi przemówieniami sołtysów Cieciszewa; pana Wojciecha Latoszka i Parceli; pana Kafary. W ceremonii uczestniczyła również sześcioosobowa grupa harcerzy, która trzymała polskie flagi przy pomniku powstańców. Nie było zgodności co do uczczenia pamięci poległych. Pan Mariusz Dzierżawski nalegał na odmówienie modlitwy Ojcze Nasz, a pan Andrzej Kafara na minutę ciszy. Doszli jednak do porozumienia, wykorzystując obie formy uczczenia pamięci. Pan Radosław Postek zaproponował odśpiewanie hymnu narodowego. Zawiedliśmy się tym, że cała uroczystość nie trwała dłużej niż dziesięć minut. Po zakończeniu ceremonii wszyscy zmarznięci błyskawicznie opuścili miejsce czci bohaterów. Udało nam się jednak zadać pytanie współorganizatorce całego przedsięwzięcia, pani Iwonie Jankowskiej.
Jaki jest, Pani zdaniem, sens przeprowadzania takich uroczystości jak dzisiejsza?
„Wydaje mi się, że takie uroczystości powinno się organizować ze względu na to aby uczcić pamięć ludzi, którzy oddali życie za naszą wolność.”
Nieco dłuższą rozmowę udało nam się przeprowadzić z burmistrzem Konstancina, panem Markiem Skowrońskim. Na początku zadaliśmy panu Skowrońskiemu to samo pytanie co pani Jankowskiej. Odpowiedź pana burmistrza brzmiała:
„Przed 142 laty na ziemiach polskich, na terenie naszej gminy miały miejsce wydarzenia, które z punktu widzenia naszej świadomości historycznej są bardzo ważne. Mianowicie przed 142 laty naród polski wystąpił zbrojnie przeciwko wojskom carskim. W Królestwie Polskim ten zryw przeszedł do historii pod nazwą Powstania Styczniowego jako jeden z najważniejszych polskich zrywów narodowo-wyzwoleńczych. W tym zrywie brali udział także mieszkańcy naszych ziem, którzy walczyli z wojskami carskimi i na tym terenie również ginęli. W związku z powyższym uważam, że elementem naszej troski o pamięć historyczną powinno być pamiętanie o tym wysiłku i o tych miejscach. W związku z powyższym uważam, że jest ważne abyśmy wszyscy wiedzieli możliwie jak najwięcej o tych faktach. Ta inicjatywa jest bardzo ważna i będziemy ją w miarę możliwości wspierać.”
Powstanie Styczniowe było wielkim wydarzeniem w dziejach naszego narodu, jednak niewielu ludzi zdaje sobie sprawę z jego powagi, większość Polaków nie pamięta nawet roku jego wybuchu, to zatrważające. Nie uważa Pan?
„Tak, tak uważam. Myślę, że wiele zależy od nas. Jeżeli będziemy te rocznice związane z Powstaniem Styczniowym przypominać, jeżeli będziemy mieli świadomość tego, że to jest ważne abyśmy także w obliczu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej pamiętali o naszej historii to po prostu dzięki temu będziemy mogli tę wiedzę o Powstaniu przekazywać następnym pokoleniom.”
Większość zgromadzonych tu to dorośli, czy myśli Pan, że wśród młodzieży nie ma już nawet odrobiny zainteresowania krajem?
„Myślę, że młodzież jest patriotyczna. To, że jest tu mało młodzieży może wynikać ze złego poinformowania.”
Do rozmowy włącza się pan Adam Rękawek, nauczyciel historii w szkole nr 2 w Konstancinie.
Pan Rękawek tłumaczy brak zainteresowania tym, że informacja o uroczystości dotarła do szkół zbyt późno. Profesor uważa również, że na tego typu ceremoniach powinny być obecne delegacje ze wszystkich szkół.
W jaki sposób, Pana zdaniem, można zachęcić młodzież do nauki historii?
„Moim zdaniem najlepszym sposobem jest pokazywanie różnych miejsc o znaczeniu historycznym w plenerze bowiem oddziałują one na wyobraźnię uczniów i pozwalają im lepiej zapamiętać fakty.”
Możemy tylko wyrazić ubolewanie nad tym, że wśród nielicznych zgromadzonych było niewiele młodzieży. Miejmy nadzieję, że w przyszłych latach wzrośnie zainteresowanie tego typu uroczystościami, zarówno wśród dorosłych, jak i młodzieży.
Aleksandra Goss
Agnieszka Stężycka
Bartosz Brzozowicz



